7 praktycznych pomysłów, jak zadbać o siebie w domu podczas pandemii

7 praktycznych pomysłów, jak zadbać o siebie w domu podczas pandemii

COVID-19 radykalnie zmienił nasze życie. Jeszcze na początku 2020 roku nie mieliśmy pojęcia, że ​​nasz „świat” będzie ograniczony do naszych domów! Nie wiem, jak jest u Ciebie, ale mnie ten kryzys przypomina o tym, jak bardzo potrzebujemy kontaktu z innymi, ale też, ile znaczy wolność. Pamiętaj, że nie jesteś w tym wszystkim sama. Ponieważ to, co jest tutaj INNE niż dotychczasowe choroby, o których się nie raz słyszało, to fakt, że koronawirus dotknął życia każdego z nas. Twoi sąsiedzi, rodzice, szef czy przyjaciele… na całym świecie każdy przechodzi przez coś podobnego. Z mniej lub bardziej bolesnymi konsekwencjami.

Dlatego ważne jest, byś pamiętała, że:

Człowiekowi można odebrać wszystko z wyjątkiem jednego – ostatniej z ludzkich swobód: swobody wyboru swojego postępowania w konkretnych okolicznościach, swobody wyboru własnej drogi.

Viktor E. Frankl

To jest wyzwanie, któremu warto sprostać, chociaż nie znaczy to wcale, że będzie łatwo. Niemniej, jeśli z takich czy innych przyczyn, utknęłaś w domu, spróbuj to wykorzystać.

Oto 7 działań, które możesz podjąć, by zadbać o siebie w domu podczas pandemii (i nie tylko wtedy!)

1. STWÓRZ ZDROWĄ, WSPIERAJĄCĄ RUTYNĘ I WYZNACZAJ CODZIENNE CELE

Kiedy czujemy się bezsilni lub bezradni (tak jak wiele osób w tej chwili), jedną bardzo łatwą i przydatną opcją jest stworzenie wspierającej rutyny lub harmonogramu. W zależności od tego, czy pracujesz zdalnie, masz „wolne” czy może opiekujesz się dziećmi, Twój harmonogram dnia będzie wyglądać nieco inaczej.

Podczas gdy wszyscy tkwimy w niespokojnym oczekiwaniu w domu, łatwo jest stracić poczucie czasu. Dni mogą zacząć się zlewać w jedno. Wprowadzenie wspierającej rutyny (innej dla dni powszechnych i innej dla weekendów) oraz wyznaczenie przynajmniej jednego drobnego celu do zrealizowania danego dnia, pomoże Ci zwiększyć poczucie kontroli nad swoim życiem. A jeśli masz dzieci, rutyna będzie szczególnie ważna w nadaniu im poczucia normalności.

Ważne, abyś w swoim planie dnia uwzględniła czas tylko i wyłącznie dla siebie. Podkreślam to, bo czasem ładujemy sobie mnóstwo rzeczy na głowę, a zapominamy o sobie. Warto uwzględniać kontakty towarzyskie, ćwiczenia i spędzanie czasu na świeżym powietrzu oraz trochę nauki lub kreatywnej zabawy, abyś mogła odnieść, jak największe korzyści z tego trudnego czasu społecznej izolacji.

Kiedy piszę ten wpis, jestem jestem w trzecim trymestrze ciąży. Jak możesz się domyślić, wiele z moich myśli i działań jest skierowanych w stronę Bejbika, który ma się pojawić już niedługo na świecie. W związku z tym mój aktualny plan dnia też jest zupełnie inny niż trzy miesiące temu, gdy pracowałam zdalnie na pełnych obrotach „na etacie” i w ramach własnej działalności gospodarczej.

Jak wygląda moja wspierająca rutyna?

PONIEDZIAŁEK – PIĄTEKWEEKEND (o ile nie mam akurat wtedy zjazdu na uczelni)
9.00 – pobudka + wspólne śniadanie i pogaduchy z Lubym
10.00 – praca (tutaj mam zawsze jakiś konkretny cel/zadanie do zrealizowania)
Ok. 12.30-13.00 – obiad
13.00 – dłuższy spacer z psem
14.00 – praca (zaplanowane konkrety + sytuacje niezapowiedziane,
które zawsze wpadają)
Ok. 17.30-18.00 – drzemka
18.00 – przekąska i pogaduchy z Mamą, Lubym albo z kimś z przyjaciół
19.00 – nauka (np. jakiś kurs online, webinar etc.) albo ćwiczenia
Ok. 20.30 – wspólny czas z Lubym i/albo przyjaciółmi (w tym kolacja)
23.30 – relaksująca kąpiel lub prysznic i wieczorna toaleta
24.00 – czytanie książki
01.00 – spanko 🙂
9.00 – pobudka + wspólne śniadanie i pogaduchy z Lubym
10.00 – dłuższy spacer z psem
Ok. 11.30 – nauka (np. jakiś kurs online, webinar etc.)
13.00 – obiad
14.00 – praca (z reguły drobniejsze tematy niż w tygodniu)
Ok. 17.30-18.00 – drzemka
18.00 – przekąska i pogaduchy z Mamą, Lubym albo z kimś z przyjaciół
19.00 – robię coś, co lubię
Ok. 20.30 – wspólny czas z Lubym i/albo przyjaciółmi (w tym kolacja)
23.30 – relaksująca kąpiel lub prysznic i wieczorna toaleta
24.00 – czytanie książki
01.00 – spanko 🙂

Taki plan dnia pomaga mi rozpocząć dzień z nową energią, konkretnymi celami i co równie ważne – z poczuciem kontroli nad swoim życiem. Nie na wszystko mam wpływ na świecie, pewnych okoliczności nie zmienię. Przy tym jednak mam wpływ na to, jak sobie z tym radzę: jak zarządzam sobą, swoimi emocjami i działaniami.

Ważne!

Zwróć uwagę na to, by cele, które sobie wyznaczasz były zgodne z Twoimi wartościami, czyli tym, co dla Ciebie ważne w życiu. Dzięki temu Twoje codzienne działania będą miały dla Ciebie sens, a ten jest jednym z kluczowych elementów szczęśliwego życia. W terapii akceptacji i zaangażowania (ACT) kładzie się duży nacisk na to, by znać i żyć zgodnie ze swoimi wartościami, bo właśnie dzięki temu możliwa jest poprawa funkcjonowania poprzez zwiększenie elastyczności psychologicznej w obecności negatywnych doświadczeń prywatnych, takich jak ból lub dystres (Wicksell i in., 2007).

2. ZBUDUJ SWOJĄ SIŁĘ FIZYCZNĄ, POZIOM SPRAWNOŚCI LUB ELASTYCZNOŚĆ!

Nie bez powodu mówi się, że „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Na zdrowe ciało składa się wiele czynników, a jednym z nich jest właśnie ruch. Jesteśmy stworzeni do ruchu, a aktywność fizyczna niesie ogrom korzyści dla naszego somapsyche. Umiarkowana aktywność fizyczna wpływa m.in. na redukcję poziomu kortyzolu we krwi (Gleenson, 2006). Ale nie tylko!

W książce doktora Amena (2018) – uznanego neurologa klinicznego, psychiatry i eksperta w dziedzinie obrazowania mózgu możemy przeczytać, że aktywność fizyczna to również:

– lepsze radzenie sobie ze stresem,

– normalizacja produkcji melatoniny, a tym samym lepszy sen,

– młodszy wygląd,

– większa siła mięśni i masy mięśniowej,

– mniejsza utrata tkanki mózgowej,

– lepsze krążenie krwi,

– wydzielanie neuroprzekaźników dobrego samopoczucia,

– dłuższe życie,

– aktywizacja nowych komórek mózgowych.

Ponadto badania wykazały również związek aktywności fizycznej z mniejszym ryzykiem zachorowania na nowotwór (piersi, odbytu), cukrzycę, chorobę niedokrwienną serca, udar niedokrwienny (Kyu et al., 2016).

Mogłabym tak jeszcze długo pisać o tym, jak ważny jest ruch dla każdego człowieka, ale myślę, że już wystarczająco to wybrzmiało 😉 I wcale nie chodzi tutaj o intensywny wysiłek czy uprawianie sportu każdego dnia! Zgodnie z zaleceniami WHO dla zachowania zdrowia wystarczy już 150 minut wysiłku średniej intensywności tygodniowo. Dodaj więc trochę aktywności fizycznej do swojego harmonogramu, np. trzy razy w tygodniu po 50 minut albo rzeczywiście każdego dnia po 21 (jeśli tak wolisz). Może pod koniec okresu siedzenia w domu Twoje ciało nabierze więcej sprawności, niż dotychczas? 🙂

Istnieje wiele opcji ćwiczenia w domu. Oto kilka pomysłów:

🌸 Podejmij praktykę jogi – doskonała do budowania siły, elastyczności i… dobrej formy psychicznej! Istnieje wiele opcji ćwiczenia online – ja polecę sprawdzone przez siebie miejsca w sieci, czyli płatny PortalYogi (tutaj znajdziesz wszystko – praktyki dla początkujących i zaawansowanych; dla fanów różnych rodzajów jogi; dla tych, którzy mają dosłownie 5 minut na ćwiczenia danego dnia i dla tych, którzy chcą na macie pobyć znacznie dłużej; no i dla tych, którzy lubią wyzwania, bo wyzwań różnej maści jest trochę). Z kolei Małgosia Mostowska ma na swoim kanale yt więcej (bezpłatnych) filmów o jodze, niż mogę zliczyć i są to naprawdę świetne sesje! W tym dla kobiet w ciąży <3 Bardzo lubię też sesje Eli Wierkowskiej, która ma tak kojący głos jak nikt 🙂

🌸 Na stronie Decathlon GO znajdziesz ponad 150 bezpłatnych treningów różnej maści (m.in. fitness, boks czy pływanie na sucho – ha tego ostatniego na pewno się nie spodziewałaś) prowadzonych przez doświadczonych instruktorów, m.in. Olę Żelazo (której indywidualny kanał na yt również polecam).

🌸 Tańcz i twórz własną choreografię 🙂 Kto powiedział, że trzeba się ograniczać do treningów zaproponowanych przez kogoś? Pamiętam, że jako nastolatka uwielbiałam tworzyć nowe układy do ulubionych piosenek – dlaczego nie spróbować tego zrobić jako osoba dorosła? Nie tylko trochę się zmęczysz, ale przy okazji rozbudzisz w sobie swoje wewnętrzne dziecko i dasz pole do popisu swojej wyobraźni. A kto wie… może stworzysz taką choreografię, że jeszcze będziesz chciała ją zaprezentować komuś bliskiemu? 😉

Włączenie aktywności fizycznej (nawet jeśli na początku trzeba będzie się trochę zmusić) to świetny sposób, by zadbać o siebie w domu. Mam nadzieję, że któraś z powyższych propozycji przypadnie Ci do gustu. A może masz już jakieś swoje sprawdzone sposoby na sport w domu? Podziel się i zainspiruj innych!

3. ZDOBYWAJ NOWĄ WIEDZĘ I KOMPETENCJE

Wykorzystaj ten czas w domu na naukę. Tak wiele możesz zyskać!

Czy jest jakiś temat, który nie pozwala ci zasnąć w nocy? Prawdopodobnie jest już na ten temat książka, ebook, kurs online czy warsztaty! Obszar, w którym chciałabyś być lepsza? Prawdopodobnie o tym też już jest książka, ebook, kurs online czy warsztaty! Internet daje teraz ogromne możliwości zdobycia nowej wiedzy i umiejętności. Jeśli jest coś, czego chcesz się nauczyć, poszukaj takiej opcji. Zwróć przy tym uwagę na szczegóły, czyli opis danej rzeczy czy recenzje (jeśli takie są), żebyś znalazła właśnie to, czego potrzebujesz.

Oto kilka inspiracji, które mogą Ci się przydać w tym okresie:

📚 Bądź bardziej produktywna i lepiej zorganizowana dzięki książkom Zarządzanie czasem w pigułce. Jak planować, żeby nie zwariować Agnieszki Makarow, Elastyczne zarządzanie czasem Izabeli Krejc-Pawskiej, Zarządzanie czasem Briana Tracy’ego (klasyka!), kursoksiążce Cele i planowanie Oli Budzyńskiej (Pani Swojego Czasu; ciekawa formuła i piękne wydanie) albo kursowi online od Agnieszki Jarzębowskiej.

📚 Przyjrzyj się swojemu życiu i wzmocnij jego jakość w oparciu sprawdzone metody naukowe, sięgając po mój bezpłatny 7-dniowy kurs mailowy albo po kurksoksiążkę Psychologia pozytywna w praktyce. Zaprojektuj swoje szczęśliwe życie, dzięki której poznasz 5 filarów dobrostanu i zaczniesz je włączać w swoje codzienne życie. Możesz też wybrać jedną z książek poświęconych psychologii pozytywnej, których dokładną rozpiskę zrobiłam tutaj.

📚 Odkryj i/lub rozwiń swoją seksualność z takimi książkami jak: Biblia waginy Jen Gunter, Slow Sex. Uwolnij miłość (nowa edycja!) Marty Niedźwieckiej i Hanny Rydlewskiej, Warsztataty intymności Agnieszki Szeżyńskiej czy wciąż aktualną klasyką gatunku, czyli Sztukę kochania Michaliny Wisłockiej.

📚 Pokochaj siebie i wzmocnij w sobie, to co dobre, czytając Dary niedoskonałości Brene Brown (polecam też jej wystąpienia na TED!), Zaakceptuj siebie. O sile samowspółczucia Malwiny Huńczak albo przechodząc przez mój autorski kurs online Zakochaj się w sobie.

📚 Jeśli znasz dobrze język angielski, to sięgnij po kursy dostępne na platformie coursea.org – znajdziesz tam mnóstwo obszarów, w których będziesz mogła pozyskać nową wiedzę i rozwinąć kompetencje. Większość z nich jest dostępna bezpłatnie, a ewentualny koszt poniesiesz, jeśli będziesz chciała potwierdzić przejście przez kurs certyfikatem platformy. Przyznaję, że sama często korzystam ze znajdujących się tam szkoleń, które są prowadzone przez światowej klasy specjalistów (w tym badaczy uniwersyteckich, których ogromnie cenię).

📚 Sięgnij również po… biografie. Książkowe lub filmowe. Wybierz kogoś, kogo podziwiasz, poznaj lepiej tę osobę oraz jej sposób myślenia i zainspiruj się.

Przeczytanie książki albo udział w kursie online poszerzy Twój umysł, a sięgnięcie po kilka, na pewno wzbogaci Twoją wiedzę i pomoże Ci nauczyć się nowych umiejętności. Przy okazji jest szansa, że wzmocni Twoje poczucie kompetencji, co przełoży się na Twoje życie zawodowe 🙂

4. ODKRYJ SWOJĄ WIZJĘ ŻYCIA

Zamiast oglądać niekończące się strumienie wiadomości i niepotrzebnie się negatywnie nakręcać, możesz skupić się na szerszym obrazie –  swojej przyszłości. Czego chcesz od reszty swojego życia? Byłabyś rozczarowana, gdybyś czego zrobiła? Gdzie wyobrażasz sobie siebie za 10 lat?

Posiadanie wizji tego, jak chcesz, aby wyglądało Twoje życie, jest potężnym czynnikiem motywującym. Wizja pomaga nam osiągać nasze cele, podejmować działania i wprowadzać zmiany. Sprawdza się nie tylko w korporacjach (tam wizja to podstawa), ale również u nas – zwykłych ludzi 🙂

Zachęcam Cię zatem do wizualizacji życia i w ten sposób zobrazowania sobie tego, co jest dla Ciebie ważne, czego chcesz i potrzebujesz. Pomogą Ci w tym poniższe pytania. Przeczytaj je, a potem zamknij oczy i spróbuj sobie wyobrazić odpowiedzi na nie. PS Nie ograniczaj siebie i swoich pomysłów, ponieważ nie wierzysz, że coś jest mało prawdopodobne. Daj się ponieść swoim pragnieniom w pełni 🙂

  • Jak chcesz rozpoczynać i kończyć swój dzień?
  • Co chcesz robić pomiędzy?
  • Z kim chcesz się spotkać lub z kim współpracować?
  • Jakich emocji chcesz doświadczasz, kiedy oddajesz się swoim codziennym zajęciom?

Kiedy już wyobrazisz sobie odpowiedzi na te pytania, zapisz je. Następnie, przyjrzyj się swoim codziennym myślom oraz działaniom i odpowiedz na kolejną porcję pytań:

  • Czy pomagają Ci stworzyć życie, które chcesz? W jaki sposób Cię wspierają?
  • Czy przeszkadzają Ci żyć tak, jak chcesz? Co takiego się dzieje i jak możesz temu przeciwdziałać?

Taka forma wizualizacji pomoże Ci w analizie i podjęciu działań w kierunku życia, które chcesz wieść, jednocześnie wesprze Cię w organiczeniu „marnowania czasu i energii” na rzeczy, które Cię od niego oddalają.

Ważne!

  1. Sama wizualizacja nic nie da, jeśli potem nie zastanowisz się i nie zapiszesz kroków pośrednich, które przybliżą Cię do jej realizacji i nie zaczniesz działać. Stety niestety nie jestem fanką magicznego myślenia typu „jak sobie wymarzę, że będę bogata, to będę bogata, bo to bogactwo przyciągnę”. Zdecydowanie nie, bo chociaż fajnie brzmi, to badania pokazują (np. Jarczewska-Gerc, rok), że obniża to naszą motywację do działania i… samo działanie. Wyobraź sobie zatem, co chciałabyś, aby wydarzyło się po drodze do tego, byś mogła swoją wizję końca zrealizować, a potem stopniowo zacznij wdrażać swoje pomysły w życie 🙂
  2. Raz określona wizja może się zmienić. To jest OK. Podkreślam to, ponieważ często spotykam się z tym, że ktoś wymarzył sobie, że jego życie będzie wyglądać tak i tak, poczynił ku realizacji swojej wizji już kilka kroków, a potem… poczuł, że to nie to. No i jest w kropce, bo chce zrealizować do końca to, co sobie zaplanował, a jednocześnie czuje, że to jednak nie jest „to”. Pamiętaj, że nasza to pewne wyobrażenie i tworzymy je w określonym momencie swojego życia, ale ewoluujemy – to, co lubimy, a czego nie lubimy, to jak odbieramy świat. Nie ma nic złego w tym, że w pewnym momencie pojawi się chęć zmiany naszego kierunku działania – wtedy zastanówmy się na nowo, jak chcemy, by wyglądała nasza wizja i przygotujmy dla niej nowy plan działania.

5. BĄDŹ „TU I TERAZ”

Uważność może poprawić jakość naszego życia na wiele sposobów. Jedno z badań nad byciem obecnym wykazało, że ułatwia ono adaptacyjną reakcję na codzienne stresory (Donald, Atkins, Parker, Christie i Ryan, 2016). Uważność może również pomóc złagodzić stres poprzez poprawę regulacji emocji i prowadząc do lepszego nastroju (Remmers, Topolinski i Koole, 2016). Inne badanie wykazało, że uważność jest związana z poprawą zdrowia układu sercowo-naczyniowego poprzez mniejszą częstość palenia, większą aktywność fizyczną i zdrowszy wskaźnik masy ciała (Loucks, Britton, Howe, Eaton i Buka, 2015). A to tylko wierzchołek góry lodowej, jeśli chodzi o korzyści płynące z bycia „tu i teraz” 🙂

Sekret zdrowia zarówno umysłu, jak i ciała nie polega na opłakiwaniu przeszłości, martwieniu się o przyszłość czy przewidywaniu kłopotów, ale na mądrym i poważnym byciu w chwili obecnej.

Budda

Mindfulness się sprawdza. Szczególnie, gdy jesteśmy obciążeni większą dawką stresu. Z tego powodu chcę Cię zachęcić do tego, byś spróbowała być obecną w swoim życiu jak najczęściej. Zwłaszcza teraz, gdy chcesz zadbać o siebie w domu i częściej niż zwykle mogą pojawiać się w Twojej głowie niepokojące myśli o przyszłość. I chociaż na początku praktyka uważności przychodzi z trudem (w końcu nasze życie tak szybko biegnie – gdzie tu czas na zatrzymanie się?), to z czasem staje się to coraz prostsze.

Jak zacząć?

Jedną z najprostszych technik powrotu do teraźniejszości jest uważne oddychanie. Jeśli kiedykolwiek przyłapałaś się na tym, że nieświadomie wstrzymujesz oddech, nie jesteś sama. Często, gdy jesteśmy zestresowani lub zajęci naszymi myślami, nasz oddech staje się płytkie, czasami wręcz zatrzymując się. Aby ćwiczyć uważne oddychanie, ustaw zegar na dwie, trzy minuty, zamknij oczy i zwróć uwagę na swój oddech. Nie myśl o tym, jaki powinien być ten oddech. Nie oceniaj go. Po postu obserwuj przepływ powietrza do i z płuc. Zwróć uwagę na to, która część ciała podnosi i opada podczas wdechu oraz wydechu. Czy jest to brzuch a może klatka piersiowa?

Zachęcam Cię do uważnego oddychania kilka razy w ciągu dnia, a zwłaszcza wtedy, gdy poczujesz, że Twoje myśli zaczynają galopować, a w Tobie samej rośnie napięcie. Koncentracja na oddechu pozwoli Ci wrócić do siebie.

Zobacz też, jak praktykować uważność w miejscu pracy (kiedy już do niej wrócisz).

W byciu uważną niezwykle ważna jest też świadomość swoich emocji. Uważność na emocje wymaga, abyśmy zajęli się tym, co się w nas dzieje bez osądzania, z akceptacją i ciekawością. Uświadomienie sobie odczuwanych emocji i przyjęcie ich daje Ci szansę na pogłębienie relacji nie tylko z samą sobą, ale również z innymi. To dlatego, że emocje to informacje. Informacje o tym, co jest dla nas ważne i jakie są nasze potrzeby. Co nam mówią nasze emocje?

🔹 Kiedy doświadczamy negatywnych (nieprzyjemnych) emocji, zazwyczaj nie angażujemy się w działania zgodne z naszymi wartościami i nie zaspokajamy naszych potrzeb ➡️ Warto wtedy zrobić krok w tył, zatrzymać się na chwilę, przyjrzeć odczuwanej emocji i zastanowić się, w jaki sposób mogę zaspokoić te potrzeby.

🔹 Kontrastowo, gdy doświadczamy pozytywnych (przyjemnych) emocji, angażujemy się w aktywności zgodne z naszymi wartościami i zaspokajające nasze potrzeby ➡️ W takim momentach warto utrwalać sobie takie chwile i wracać do nich częściej.

Emocje nie są dobre i złe – wszystkie są nam potrzebne i właśnie uważne przyjrzenie im się, daje szansę na wyciągnięcie informacji, jaka z nich płynie i odpowiedniej reakcji. Kiedy jesteś świadkiem przepływających przez Ciebie emocji, zauważ je i zastanów się, o czym właśnie dają Ci znać.

Jak jeszcze możesz praktykować mindfulness? Zobacz napisane przeze mnie dwa wpisy: Uważność: jak zacząć być „tu i teraz” oraz Letnia uważność: praktyczne ćwiczenia.

6. ŚMIEJ SIĘ

Wiara, że ​​śmiech leczy umysł, istnieje od wieków. Czemu nie? Humor jest po prostu przyjemny, odwraca uwagę od naszych problemów i promuje lżejszą perspektywę. Z tego powodu powstało wiele słynnych cytatów na temat korzyści płynących z humoru, takich jak:

Rasa ludzka ma jedną naprawdę skuteczną broń, a jest nią śmiech.

Mark Twain

Twain miał rację, ponieważ literatura badawcza potwierdza związek między humorem a szeroką gamą pozytywnych skutków psychospołecznych, m.in. rolę humoru w stresie. Na przykład w badaniu Abela (2002) uczestnicy zostali podzieleni na grupy z wysokim lub niskim poczuciem humoru. Stwierdzono, że osoby należące osoby z wyższym poczuciem humoru doświadczały mniej stresu i lęku. W badaniu medycznym u pacjentów z rakiem (Bennett, Zeller, Rosenberg i McCann, 2003) wykorzystano humor jako terapię uzupełniającą. Zaobserwowano, że po obejrzeniu zabawnego filmu pacjenci zgłaszali mniejsze odczuwanie stresu i stwierdzono negatywną korelację między stresem a ilością śmiechu. Co ciekawe, osoby z wyższymi wynikami w zakresie humoru również wykazywały wyższą odporność (Bennett i in., 2003).

Śmiech uwalnia endorfiny (nasz naturalny, „szczęśliwy” lek :)) i dopaminę, która wywołuje uczucie euforii i odgrywa kluczową rolę w naszej motywacji do kontynuowania zachowania. Zastanów się, w jakich sytuacjach śmiejesz się szczerze. Co takiego Cię rozbawia. No a potem… spróbuj robić tego więcej i częściej, by autentyczny śmiech miał okazję wyrwać się z Twojej piersi. Jeśli masz trudność ze zidentyfikowaniem tego, co Cię bawi, być może pomogą Ci  poniższe pytania.

  • Jakie są Twoje ulubione filmy, seriale, programy komediowe? Takie, przy których wybuchasz śmiechem?
  • Czy jest jakiś komik albo zespół kabaretowy, który lubisz?
  • Z kim ze swoich znajomych i przyjaciół ostatnio się dużo śmiałaś? Czy masz szansę skontaktować się z tą osobą i spędzić razem czas (nawet jeśli byłoby to tylko wirtualne spotkanie)?
  • Czy są jakieś portale, na których znajdziesz grafiki, teksty, filmy, które Cię bawią?

Ważne!

  1. Nie nadużywaj śmiechu jako techniki odwracającej uwagę od problemów. Oczywiście w sytuacji, w której nikt z nas nie może zrobić nic innego niż siedzenie i czekanie – rozproszenie uwagi za pomocą śmiechu może być świetnym mechanizmem radzenia sobie, ale niech śmiech nie zastąpi Twojej uważności na swoje emocje i podejmowanie działań, kiedy masz taką możliwość.
  2. Pamiętaj również o tym, że w tym wszystkim, o czym napisałam powyżej, chodzi autentyczny śmiech. Nie śmiech wymuszony i sztuczny, który tak naprawdę nie ma z wesołością nic wspólnego. Kiedy Twój stan emocjonalny jest dla Ciebie bardzo trudny i czujesz, że nie dajesz już sobie dłużej rady, koniecznie skontaktuj się ze specjalistą, który Ci pomoże. Daj sobie pomóc.

7. NAPISZ PRAWDZIWY LIST LUB POCZTÓWKĘ

Na koniec… pomysł nieco staroświecki, ale przy tym jaki romantyczny 😉 Która z nas nie ucieszyłaby się z odręcznie napisanego listu lub kartki pocztowej? Wyobraź to sobie… No więc właśnie! Masz okację obdarować kogoś taką przyjemnością, odkrywając na nowo utraconą sztukę pisania na papierze. Jasne, możesz napisać maila, w którym dasz znać, że o kimś pamiętasz i go cenisz (i to też będzie super!), ale wyobraź sobie twarz odbiorcy, kiedy trzyma Twoją wiadomość w dłoniach.

Zastanawiasz się, co napisać? Podziel się tym, co dobre! Mamy wystarczająco dużo negatywnych wiadomości w dobie pandemii. Poza tym na co dzień zdarza się, że częściej krytykujemy innych zamiast doceniać albo po prostu jesteśmy rzeczowi. Wzbudzając w sobie wdzięczność do odbiorcy Twojej wiadomości robisz dobrze nie tylko jemu, ale też sobie dobrze 🙂 Oto kilka pomysłów na początek:

  • Naprawdę doceniam Twoją obecność w moim życiu, ponieważ ________.
  • Uwielbiam spędzać z Tobą czas, bo ________.
  • Nigdy Ci o tym nie mówiłam/pisałam, ale cieszę się, że jesteś, bo ________.

Wersja trudniejsza? Napisz taki list do samej siebie – żyjącej teraz, do siebie z przeszłości albo z przyszłości. Ha!

JAK ZADBAĆ O SIEBIE W DOMU PODCZAS PANDEMII – PODSUMOWANIE

Który z powyższych pomysłów przemówił do Ciebie najbardziej? Który z nich wykorzystasz, by zadbać o siebie w domu podczas pandemii? Pamiętaj,  że nie na wszystko masz wpływ (np. na to, że pojawił się wirus i tempo w jakim się rozprzestrzenia), ale to, co możesz zrobić, to zdecydować, jak w danej sytuacji postąpisz.

Obecna sytuacja pandemiczna kiedyś się skończy, a przynajmniej osłabnie. A kiedy to się stanie, będziesz dumna z siebie, że zadbałaś o siebie i nie poddałaś się marazmowi.

CHCESZ BYĆ ZAWSZE NA BIEŻĄCO?

CHCESZ BYĆ ZAWSZE NA BIEŻĄCO?

ZAPISZ SIĘ NA SZCZĘŚLIWY NEWSLETTER!

Newsletter Pracowni Szczęścia powstał po to, by żaden news nie umknął Twojej uwadze. Zapisz się na listę i dostawaj informacje o najnowszych wpisach, produktach, zniżkach oraz szczęśliwych polecajkach 🙂

To, co ze swojej strony gwarantuję:

  1. W newsletterze znajdziesz dużo darmowej wiedzy, różne polecajki oraz najlepsze rabaty na moje kursy, szkolenia i inne płatne materiały.
  2. Będę do Ciebie pisać raz na 2 tygodnie albo nawet raz na miesiąc. Nie za rzadko, ale też nie za często, aby moje wiadomości nie stały się dla Ciebie meczące.
  3. Nie lubię spamu i nie będę tego robić. Twój adres e-mail jest u mnie bezpieczny. W każdej chwili możesz się wypisać z listy.
  4. W newsletterze dam Ci znać o nowych artykułach blogowych. Nie ominiesz żadnych wartościowych treści.